poniedziałek, 1 kwietnia 2013

50. Pippin: Оболонь, Соборне














Ocena: * * * 1/2


Mogą sobie za Mekkę prawdziwego piwa uchodzić Niemcy, mogą najwyższe oceny wykwintnych piwomaniaków dostawać Belgowie - ja ponad wszystko preferuję produkty browarów Europy Środkowo - Wschodniej. Szczególne miejsce należy się, rzecz jasna, Czechom, ale powody do dumy mają też i Polska, i Ukraina.
Obołoń to najpopularniejszy, zwłaszcza poza granicami kraju, browar rodaków Szewczenki. Mimo że piwo Soborne nie jest jego czołowym produktem, bardzo przyjemnie gasi pragnienie i cieszy smakiem. Zawartość alkoholu (4,9%) lokuje się w górnych granicach mego ulubionego przedziału, a nasycenie ekstraktem chmielowym (11,5%) przekracza takowy jeno minimalnie. Nikogo nie muszę chyba pouczać, że tym samym napój nie jest ani zbyt mocny, ani zbyt gorzki. Można się przyczepić nieco zbytniego nasycenia gazem, przez co smak jest trochę mniej wyrazisty, poniekąd schowany w tle; stąd nie nazwę Sobornego wytrawnym piwem do rozkoszowania się godzinami - ale dla chwili odpoczynku w letni upał będzie to znakomity wybór.


Kwestionariusz: 
1. Najlepszy moment: Wyważone proporcje składników - zero nachalności.

2. Najgorszy moment: Wyważone proporcje składników - zero niespodzianek.
3. Analogia z innymi elementami kultury: Wiecie, co to jest sobór, prawda?
4. Skojarzenia muzyczne: Cysterna piwa cieszy nas / i z nią biegniemy pod sam las - śpiewał zespół Sajgon.
5. Pasuje jako ścieżka dźwiękowa do: Letni urlop z moim ulubionym kraju.

6. Ciekawostka: W Polsce sporą popularnością cieszą się Obołoniowe piwa Białe i Pszeniczne. Są one produkowane chyba głównie na eksport, bo, odwiedzając Ukrainę kilkakrotnie, tych marek nigdy w sklepach tamtejszych nie spotkałem.
7. Na dokładkę okładka: Angielszczyzna zbędna, ale cóż - chcą do Europy.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza